Dla wielu chrześcijan zabicie nienarodzonego dziecka jest poważnym przewinieniem moralnym. Jakie są korzenie tego stanowiska?
Choć aborcja nie jest explicite zakazana w Biblii, to można wskazać wersety odnoszące się do człowieczeństwa płodu, z których wynika potrzeba uznania wartości życia nienarodzonego. Przykładowo, zgodnie z Ewangelią Łukasza, Jan Chrzciciel został „napełniony Duchem Świętym już w łonie matki swojej”. [Łk 1, 15] Z kolei w Księdze Izajasza czytamy: „PAN powołał mnie już w łonie, wspomniał moje imię, gdy byłem we wnętrzu mej matki”. [Iz 49, 1]
Najwcześniejszym pismem chrześcijańskim, które wprost zakazuje aborcji, jest Didache, powstałe prawdopodobnie ok. 100 roku w Syrii. Początkową część Didache stanowi przedstawienie Drogi Życia i Drogi Śmierci. Droga Życia zakłada przestrzeganie różnych wymogów moralnych. Wśród nich znajdują się: “Nie zamordujesz dziecka przez zniszczenie (φθορἀ), ani nie zabijesz już narodzonego” [II, 2]. Zestawienie tych dwóch zakazów jasno wskazuje, że “zniszczenie” odnosi się do dziecka nienarodzonego – stąd też wielu tłumaczy “φθορἀ” jako “aborcja” lub “poronienie” (oczywiście takie, które zostało celowo wywołane).
Mniej więcej z tego samego okresu co Didache pochodzi List Barnaby, gdzie pojawia się podobny motyw Drogi Światła i Drogi Ciemności. W wielu miejscach przedstawiona zostaje niemal identyczna nauka moralna, w tym również w aspekcie życia: “Nie zamordujesz dziecka przez zniszczenie, nie zabijesz nowo narodzonego” [XIX, 5]. Większość współczesnych badaczy stoi na stanowisku, że motyw Dwóch Dróg obecny w Didache i Liście Barnaby pochodzi ze wspólnego, wcześniejszego źródła. [1]
W II wieku rozpowszechniły się na temat chrześcijan różne krzywdzące plotki. Zarzucano im niekiedy udział w ucztach tyestejskich (dzieciożerstwie). Chrześcijański apologeta, Atenagoras z Aten, odrzucił stanowczo te oskarżenia w swojej Prośbie za chrześcijanami (176 lub 177 r.). Atenagoras argumentował, że chrześcijanie unikają nawet widoku zawodów gladiatorskich a wywołanie poronienia uznają za grzech, więc nie mogliby zabijać dzieci:
„Jakiż człowiek będący przy zdrowych zmysłach może więc powiedzieć, że ludzie nam podobni są mordercami? Nie można przecież zjeść ludzkiego mięsa, jeśli się przedtem kogoś nie zabije. (…) Jakże więc możemy zabić kogokolwiek, jeśli nawet nie patrzymy na zabijanie z obawy, by nie zetknąć się ze zbrodnią i zmazą? Czyż moglibyśmy zabić człowieka my, którzy twierdzimy, że kobiety zażywające środki powodujące poronienie dopuszczają się zbrodni i że zdadzą przed Bogiem sprawę z poronienia? Nie ma przecież sensu w tym, żeby równocześnie wierzyć, iż płód w łonie matki jest istotą żywą i że dlatego Bóg się o niego troszczy, i zabijać dziecko, które już przyszło na świat”. [Prośba za chrześcijanami, 35]
Chrześcijanie nie byli wyjątkiem jeśli chodzi o krytykę aborcji w starożytnym świecie. Takie głosy pojawiały się również wśród pogańskich moralistów, m.in. u stoików. Inne były jednak ich motywacje. Niechrześcijanie dostrzegali pożytek dla państwa i rodziny wynikający z rodzenia się nowych dzieci. Chrześcijanie natomiast podkreślali wartość życia płodu – nie traktowali go jako części ciała matki, lecz jako odrębne, Boże stworzenie. [2]
Grzegorz Żarnecki
Bibliografia:
1) Rhodes, James N. The Two Ways Tradition in the “Epistle of Barnabas”: Revisiting an Old Question. The Catholic Biblical Quarterly, vol. 73, no. 4, 2011, pp. 797–816. JSTOR, www.jstor.org/stable/43727120.
2) Gorman, Michael J. Abortion and the Early Church: Christian, Jewish and Pagan Attitudes in the Greco-Roman World Wipf and Stock Publishers 1998, p. 77
3) Didache, przekład Kamila Mańki, wydanie 1.5 z 30.06.2014
4) Pierwsi Świadkowie: Pisma Ojców Apostolskich, przekład Anny Świderkówny, wydanie drugie, Kraków 2010
5) Prośba za chrześcijanami, dostęp na: http://biblioteka.kijowski.pl/atenagoras/