Pożegnanie z Afryką

  • Jun 12, 2026

Uczestnicy spotkania w Nairobi

W Europie istnieją dwie uczelnie oferujące wykształcenie teologiczne w duchu ortodoksyjnego, konfesyjnego luteranizmu w języku angielskim. Jedna z nich mieści się w szwedzkim Göteborgu, druga zaś – Lutera Akadēmija (Akademia Lutra) – znajduje się w stolicy Łotwy, Rydze. Obie uczelnie prowadzą nauczanie w systemie online. W przypadku ryskiej Akademii studenci raz w roku spotykają się jednak na Intensywnym Tygodniu Studiów, aby nie tylko wspólnie się uczyć i modlić, lecz także spędzić czas razem, wymienić doświadczenia i odpocząć.

Takie spotkania odbywały się zazwyczaj na Łotwie lub w Niemczech. Ponieważ jednak wśród studentów są nie tylko Europejczycy, ale także osoby z Azji i Afryki, co wiąże się ze skomplikowanymi procedurami wizowymi, w tym roku zdecydowano się zorganizować Intensywny Tydzień Studiów niemal na samym równiku – w Nairobi, stolicy Kenii.

Osobiście trudno mi było uwierzyć, że pojadę uczyć się do Kenii. Nigdy wcześniej nie opuściłem Europy. Dodatkowo na przełomie lutego i marca wybuchła wojna z Iranem, co skomplikowało połączenia lotnicze. Na szczęście, mimo chwil zwątpienia, wieczorem 2 czerwca wyruszyłem w długą podróż do Nairobi, docierając na miejsce 4 czerwca około godziny 9.00.

Pomimo ortodoksyjno-luterańskiego charakteru szkoły korzystaliśmy z ekumenicznej gościny. Mieszkaliśmy i uczyliśmy się w ośrodku prowadzonym przez rzymskokatolickie zakonnice. Do Nairobi przybyło niemal trzydziestu uczestników z czterech kontynentów i wielu różnych krajów świata. Niemal każdy dzień rozpoczynał się modlitwą poranną (jutrznią), a kończył modlitwą nocną (kompletą).

Studenci zostali podzieleni na dwie grupy. Jedna uczestniczyła w zajęciach z liturgiki prowadzonych przez ks. prof. Jona Viekera ze St. Louis, druga – moja – studiowała katechetykę pod kierunkiem ks. dr. Christiana Tiewsa i ks. Jerry’ego Lawsona, wykładowców Akademii Lutra w Rydze. Wszyscy uczestnicy otrzymali zestaw lektur do przeczytania przed rozpoczęciem tygodnia studiów oraz kolejne materiały do opracowania po jego zakończeniu. Zaliczenie przedmiotu obejmuje również napisanie pracy na zadany temat.

Standardowy dzień nauki obejmował osiem godzin lekcyjnych, choć zdarzały się wyjątki. W piątek rano mieliśmy okazję odwiedzić rozległy park przyrody w Nairobi, następnie ośrodek przygotowujący młode żyrafy do życia na wolności, a na koniec siedzibę afrykańskiego biura LCMS. Tam przywitali nas dyrektor regionu, ks. Shawn Trump, oraz arcybiskup Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego w Kenii, ks. dr Joseph Ochola Omolo. Było to niezwykle intensywne przedpołudnie w ramach intensywnego tygodnia studiów.

W niedzielę udaliśmy się do luterańskiej archikatedry na nabożeństwo w języku angielskim. Podróż do kościoła i z powrotem pozwoliła nam zobaczyć duży fragment Nairobi. Miasto jest ogromne, a zarazem pełne kontrastów. Niezwykle ciekawym doświadczeniem były korki tworzone przez masy ludzi udających się na nabożeństwa do swoich kościołów.

Samo nabożeństwo prowadziło dwóch pastorów. Liturgię sprawował pochodzący ze szwedzkojęzycznej mniejszości w Finlandii ks. Kristian Sjöbacka, natomiast kazanie wygłosił kenijski teolog ks. Titus Mutinda. Nabożeństwo odbywało się według porządku Luterańskiego Kościoła Synodu Missouri, tzw. „Setting Four”, reprezentującego bardziej współczesną formę liturgii. Ta „amerykańska” liturgia była jednak przeplatana występami chóru śpiewającego w języku suahili. Było to naprawdę piękne i głębokie doświadczenie.

Do Wieczerzy Pańskiej przystąpiły tłumy wiernych. Szczególnie poruszające było to dla trójki studentów z Pakistanu, którzy nie mają w swoim kraju dostępu do pastora i mogli przystąpić do Stołu Pańskiego po ponad rocznej przerwie. Podczas ostatniej pieśni wszyscy zgromadzeni opuścili procesyjnie świątynię, kończąc śpiew już na świeżym powietrzu.

Niezwykłym wydarzeniem okazała się również ostatnia wspólna jutrznia, odprawiona we wtorek 9 czerwca. Tym razem nie śpiewaliśmy pieśni ze śpiewnika LCMS, lecz z kenijskiego śpiewnika w języku suahili. Konfesyjni luteranie z czterech kontynentów, śpiewający wspólnie pieśń w najważniejszym języku Afryki Wschodniej – to coś, czego nie da się opisać słowami. Tego trzeba doświadczyć.

Czas spędzony w Nairobi należy bez wątpienia do najważniejszych doświadczeń mojego życia. Wspólna modlitwa, nauka i rozmowy – prowadzone po angielsku, rosyjsku, niemiecku czy ukraińsku – tego będzie mi bardzo brakowało. Organizatorzy, a szczególnie Jēkabs Jurdžs z Rygi, przygotowali nie tylko Intensywny Tydzień Studiów. Stworzyli wyjątkowy czas, który – jestem o tym przekonany – pozostanie w pamięci uczestników na całe życie.

Było to prawdziwe doświadczenie Bożego błogosławieństwa w społeczności ludzi pochodzących z różnych krajów, narodów i kultur, a jednak zjednoczonych wspólną wiarą, opartą na nieomylnym Bożym Słowie i wyrażoną w Księdze Zgody z 1580 roku.

Nie wiem, czy jeszcze kiedyś wrócę do Afryki, do Kenii, do Nairobi. Jestem jednak wdzięczny Bogu za możliwość zobaczenia tego niezwykłego miejsca oraz za spotkanie ludzi, którzy – choć mieszkają tak daleko od mojego domu – są mi tak bliscy. To wspaniałe, że założona w 1997 roku w Rydze Akademia Lutra może oferować solidne wykształcenie teologiczne studentom z najróżniejszych krajów świata, pokazując, że w Chrystusie „nie ma już Żyda ani Greka”. Można by dziś dodać: Polaka, Rosjanina, Ukraińca, Pakistańczyka czy Erytrejczyka. W Chrystusie jesteśmy prawdziwie jedno.

I właśnie tego doświadczyłem w Nairobi.

ks. pastor Jakub Retmaniak