rozwidlenie dróg w Szkocji, Google Street View
„Szczęśliwy, kto nie idzie za radą bezbożnych, z grzesznikami mu nie po drodze i nie zasiada w gronie szyderców, lecz Prawo PANA nad wszystko ukochał, nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą”.
Psalm 1, 1-2
Bóg oferuje prostą receptę na życie. Nie prawi nudnych kazań. Nie stawia arbitralnych wymagań. Usilnie próbuje człowiekowi uświadomić, to, co człowiek równie usilnie próbuje ze świadomości wyprzeć: grzech nie daje szczęścia. Szczęście jest w Stwórcy. To nie pobożne życzenia, tylko rzeczywistość. Tak funkcjonuje człowiek. W taki sposób został stworzony. Wielu się z tym spiera, tylko po co? To spieranie się z naturą wszechświata.
Oto wielki paradoks współczesnego człowieka: uczynił ze szczęścia swój życiowy cel, swoje jedyne bóstwo, podporządkował mu wszystkie wybory, ale jest bardziej nieszczęśliwy niż kiedykolwiek. Im bardziej próbuje, tym bardziej rozpaczliwe porażki odnosi.
Oszustwa szatana zawsze są piękne, tylko za każdym razem kończą się tak samo. Jeśli grzech, bezbożność, szyderstwo czy podłość pozostawiły po sobie głęboką pustkę, to jak można oczekiwać, że większa ilość tych samych składników przyniesie odwrotny skutek? Ile razy można się nabrać na to samo kłamstwo? Ile razy w pogoni za nieuchwytną zdobyczą można ignorować drogowskazy mówiące, że cel jest w przeciwnym kierunku? Otóż, niestety, można wiele razy. Całe życie.
Bo rzeczywiście, trudno w tej pogoni uwierzyć, że da się inaczej. Że o akceptację nie trzeba żebrać. Że o miłość nie trzeba walczyć. Że miłość jest darem. Że wystarczy łaska.
Bóg mówi to cały czas. Jego Słowo jest żywe. Trzeba tylko otworzyć – Księgę i serce – żeby Go usłyszeć.
Spróbuj. Przypomnij sobie. Zanurz się w Jego Słowie. Chodź z Nim we dnie i w nocy. Znajdziesz wreszcie to, czego szukasz. Nie będziesz pragnął niczego więcej.
Mateusz Lesiuk